RSS

niezastosowanie się do sygnalizatora S1 mandat

Ile jest mojego w służbowym?


Temat: Nie przyjęcie mandatu - 2 wezwania
Witam,

W styczniu Policja zatrzymala mnie w godzinach nocnych na rutynowa kontrole, policjant przyczepil do wszystkiego w koncu stanelo na pasach, ze chyba nie mialem zapietych, skonczylo sie na tym, ze nie przyjalem mandatu, 2 tygodnie pozniej przyszlo wezwanie na komisariat , zeby mnie przesluchac, zlozylem bardzo skrupulatne i dokladne wyjasnienia odnosnie "nie zapiecia pasow" potem cisza.... teraz polowa sierpnia przyszlo mi wezwanie na komisariat ide patrze a tam telefonogram, zeby mnie przesluchac w sprawie zdarzenia z dnia tego samego... w tym samym miejscu ale juz nie o pasy tylko o niedostosowanie sie do znaku S1 /czerwone swiatlo/.

Poszedlem na komende najpierw do sekretariatu, zeby Pani powiedziala mi gdzie to sie takie cos wyjasnia, z poczatku myslalem, ze to zwykla pomylka... no i Pani szuka szuka i znalazla w swoim wielkim segregatorze moja sprawe - datowane na polowe lutego, moje imie i nazwisko i sprawa niestosowanie sie do nakazu jazdy w pasach /ani slowa o czerwonym swietle/ i numer sprawy i prowadzacy... , poszedlem do prowadzacego sprawe i mowie , ze w styczniu sprawa byla, w lutym bylem przesluchiwany a tu nagle jakies czerwone swiatlo w polowie sierpnia... a Pan mi mowi, ze faktycznie kojarzy sytuacje.... i mi tlumaczy, ze on dostal z innej komendy notatke sluzbowa z drogowki i wyslal do mnie list w lutym w sprawie pasow, odeslal to wszystko gdzies do innej komendy i z innej komendy wrocila notka sluzbowa i adnotacja "prosze dodatkowo przesluchac w sprawie sygnalizatora S1" , pytam jak to? a jest tam w notatce cos o tym sygnalizatorze ? a Pan mowi no jest na koncu.... i przeczytal mi "Ponadto niezastosowanie sie do sygnalizatora S1". Pytam sie go... czemu to od razu nie bylo przesluchane .... to mowi, ze nie ma pojecia byc moze przeoczenie... pytam sie czy mogl to policjant dopisac tak o sobie? a on mi mowi, ze gdyby policjant chcialby byc zlosliwy to by wpisal brak swiatel brak pasow i jeszcze inne... takze z wypowiedzi nie obce sa takie praktyki.... ?

Troche zamieszalem ale mieszkam w malej wiosce, sprawa byla w wiekszym miescie stad to tak wszystko bylo kierowane z drogowki w duzym miescie do komendy zwyklej, potem do mojej na wiosce... Mi to wyglada tak, ze w moich wyjasnieniach bylo wszystko tak opisane pieknie i wyjasnione, ze nikt tego do sadu nie chcial skladac grodzkiego i ktos sobie lekka reka dopisal czerwone swiatlo bo

1. Ani slowa ani podejrzenia nie padlo o czerwone swiatlo podczas kontroli
2. W notatce w sekretariacie wyraznie jest napisane o pasach /przy innych sprawach drogowych opisane sa wykroczenia szczegolowo kazde/
3. Nie wierze w takie przeoczenia - przesluchac w sprawie pasow i ktos nie zauwazyl sygnalizatora...

Co teraz robic z tym? Moze isc z tym do mediow? komendanta? nie wiem...

I jak to wyglada normalnie kolej rzeczy? Przyjdzie mi wyrok od razu czy wezwanie na sprawe?

Przez tyle lat jezdze dostalem tylko 1 mandat za "zakaz wjazdu, tylko dla mieszkancow"a tu takie komedie....


Mam nadzieje, ze nie zamieszalem za bardzo...

Pozdrawiam serdecznie i z gory dzieki za to, ze to ktos w ogole przeczyta:)

Paweł
Źródło: forum.prawnikow.pl/archiwum/viewtopic.php?t=7359